

Kpt pil. Michał Eugeniusz Makowski z Eskadry Szkolnej 4.PL (Toruń, gdzie tworzył i dowodził eskadrą myśliwską). Jego pasją było szybownictwo, należał do niego rekord Polski w wysokości lotu szybowcem. Zginął o godz. 12.04 dnia 16.07.1938 r. gdy starował na szybowcu „Orlik I” podczas VI Krajowych Zawodów Szybowcowych odbywających się w Masłowie (starty).
Podczas lotu w chmurach w trudnych warunkach atmosferycznych nad miejscowością Czarniecka Góra k. Końskich wskutek silnej burzy jego szybowiec został zniszczony w powietrzu. Chciał pobić swój rekord wysokości lotu…




Nagrobek Kpt pil. Michała Eugeniusza Makowskiego znajduje się na Cmentarzu Wojskowym przy ul. Ściegiennego w Kielcach, obok nagrobka Ś.P. Pawła Misiorka. Obecnie nie ma na pomniku śmigła widocznego na zdjęciu powyżej.
Więcej informacji (jednocześnie źródło przytoczonego tu opisu i archiwalnych zdjęć): https://niebieskaeskadra.pl/m/?control=8&id=3586&title=eugeniusz-michal-makowski, https://forum.odkrywca.pl/topic/767922-szybownictwo-w-iirp/
M.in o tym nagrobku pisał także Janusz Kędracki z Kieleckiej Redakcji Gazety Wyborczej, w artykule „Krzyż pochylony, grób się zapada. Niszczeją groby żołnierzy” z 18 listopada 2016 roku:
„Utrzymanie mogił poległych na wojnie to obowiązek państwa. Groby innych żołnierzy już tej opieki nie mają, choć wielu z nich walczyło o niepodległość Polski. Jeśli rodziny braknie lub jest daleko, nie ma się nimi kto zająć. Widać to, niestety, na kieleckich cmentarzach.
Na Cmentarzu Wojsk Polskich rozsypują się kolejne pomniki, niszczeją opuszczone mogiły. Należy do nich m.in. grób kapitana pilota Eugeniusza Michała Makowskiego. Służył w pułku lotniczym w Toruniu, gdzie tworzył i dowodził eskadrą myśliwską. Jego pasją było też szybownictwo, należał do niego rekord Polski w wysokości lotu szybowcem. Chciał go pobić podczas odbywających się w lipcu 1938 roku w Masłowie zawodów szybowcowych. Poleciał w czasie burzy, szybowiec rozbił się w lesie koło Czarnieckiej Góry (gm. Stąporków). Z wyblakłej tabliczki na krzyżu można jeszcze wyczytać, że Makowski zginął śmiercią lotnika w wieku 33 lat. Grób coraz bardziej się zapada, jego kamienna obmurówka popękała. (…) „
Jest jeszcze jedna historyjka dotycząca, jak się po latach okazało, prawdopodobnie tego nagrobka. 1 listopada 2019 roku, po odwiedzeniu rodzinnych grobów, spacerowaliśmy z tatą i wujkiem Śp. Janem Habdasem po Cmentarzu Wojskowym. Wujek, wiedząc o moich lotniczych zainteresowaniach, opowiadał wtedy, że był gdzieś tu nagrobek z dużym śmigłem, który było widać z ul. Ściegiennego. Oglądał go często, wracając autobusem linii nr 4 ze szkoły na Baranówek (lata 50-te). Jedyny z lotniczymi atrybutami, który wtedy znaleźliśmy to miejsce pochówku Ś.P. Pawła Misiorka, któremu poświęciłem inny wpis. Byliśmy więc tak blisko (bo nagrobki te sąsiadują ze sobą), po śmigle nie pozostał jednak żaden ślad. Szukałem wtedy jakichkolwiek informacji o mogile z dużym śmigłem, bezskutecznie. I w 2022 roku, kiedy zainteresowałem się lotnikami pochowanymi w Świętokrzyskim, wczytałem się w historię Ś.P. kpt. pil. Eugeniusza Makowskiego, odnalazłem archiwalne informacje i zdjęcia z Jego pogrzebu. I odnalazło się śmigło. Zagadka rozwiązana.